Book of Circus

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Esther. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Esther. Pokaż wszystkie posty

8 gru 2019

Esther CD Ozyrys

Praktycznie natychmiast podniosłam głowę znad swojego posiłku, kiedy usłyszałam pytanie Ozyrysa. Ile już tu jestem? Szczerze to nawet przestałam liczyć, ale łatwo się mniej więcej zorientować ile czasu minęło, jeśli pamięta się zmianę pór roku.
- Ze trzy miesiące już będzie, może kilka dni więcej. Nie liczę tego, nie służy mi to w niczym, tak sądzę - odpowiedziałam biorąc w ręce kubek, który również wzięłam do swojego posiłku. Obserwowałam otoczenie, być może mając cichą nadzieję, że Tirith znowu się pojawi. Chociaż pewnie nie wpływa to zbyt dobrze na Ozyrysa, a poza tym najwyraźniej ten kot boi się większości ludzi. Nie obawia się tylko tych, których sobie wybierze. A bufet był przepełniony osobami należącymi do trupy cyrkowej, o rozmaitych funkcjach i zawodach. Całkiem dużo było cyrkowców, o wiele mniej pracowników, a przynajmniej tak mi się zdawało. Raczej nie ma żadnej cechy, dzięki której można by było rozróżnić tych ludzi - Jest tutaj, najwyraźniej ciągle za tobą chodzi - dodałam po chwili kiedy zobaczyłam znajome stworzenie na stoliku niedaleko nas. Mimo, że było tu mnóstwo ludzi, mało z nich siadało na miejscach, co pewnie nieco go ośmieliło. Kątem oka zauważyłam również jak na te słowa Ozyrys nieznacznie drgnął i natychmiast odwrócił wzrok w stronę, w którą patrzyłam - Po prostu patrzy i obserwuje, pewnie kiedy wyjdziemy to on zrobi to samo. Ale powracając do tematu, pozwól, że zadam to samo pytanie. Ile już czasu należysz tutaj? - powiedziałam, odwracając prawie całą uwagę chłopaka od Tiritha. Chyba będzie musiał się po prostu przyzwyczaić, że jest coś, co za nim chodzi, a on nawet tego nie widzi. Niestety nie potrafię sobie wyobrazić jakie to mogłoby być uczucie, chociaż była by to miła odmiana.

<Ozyrys?>

Autor: Smiley Brak komentarzy:
Etykiety: Esther

24 lis 2019

Esther CD Ozyrys

Tirith zniknął gdzieś w krzakach i tym razem nie pojawił się ponownie, jak to robił ostatnio. Może kiedyś uda się go całkowicie oswoić, ale na razie jakoś się nie zapowiada, aby to nastąpiło niedługo. Poprawiłam zmierzwione przez kota ubranie, po czym ponownie przeniosłam wzrok na Ozyrysa.
- Raczej nie będzie cię męczył, wątpię, aby to kiedykolwiek było jego zamiarem. Myślę, że po prostu potrzebuje uwagi, jak większość stworzeń tego typu. Chyba wystarczy jedynie traktować go jak pierwszego lepszego kota, jak się znudzi to przestanie być złośliwy. Wierz mi, mam z tym doświadczenie, to czasami ich sposób na zwrócenie na siebie uwagi ludzi. Fakt, że nikt ich nie widzi i w sumie nikt nie zwraca na nich uwagi, strasznie źle wpływa na ich samopoczucie. Pewnie tak samo byłoby z człowiekiem, gdyby nagle wszyscy zaczęli go ignorować - powiedziałam podnosząc jednocześnie torbę z ziemi i zakładając ją sobie na ramię. Miałam zamiar wrócić do miejsca, w którym spałam, ponieważ nie do końca potrafiłam to nazwać domem czy mieszkaniem. Chyba minie trochę czasu zanim całkowicie się przyzwyczaję do życia w trupie cyrkowej. Chcąc nie chcąc, pierwszy raz w czymś takim uczestniczę i na razie podoba mi się na tyle, że nie chce z tego rezygnować.
- Chyba nie ma już co się łudzić, że Tirith ponownie się pojawi, więc raczej nie ma sensu tutaj dłużej stać. Myślę, że najlepszą opcją będzie ruszenie się stąd. Przy odrobinie szczęścia on pójdzie za którymś z nas - dodałam po chwili i zrobiłam parę kroków do przodu - Zapomniałam się zapytać, poszedłbyś ze mną, mimo, że jeszcze nie do końca wiem gdzie, zostajesz tutaj czy może idziesz w swoim własnym kierunku? - zapytałam odwracając się w stronę Ozyrysa.

<Ozyrys?>
Autor: Smiley Brak komentarzy:
Etykiety: Esther

5 lis 2019

Esther CD Ozyrys


Po raz kolejny popatrzyłam na wykonany przez siebie rysunek, po czym szybko zamknęłam notatnik i schowałam go do swojej torby. Może i nie jestem najlepszym artystą, ale i tak się staram.
- Przyznam szczerze, że rysunek też nie jest wysokich lotów, ale zrozumiałam, co chciałeś przekazać - uśmiechnęłam się lekko krzyżując ręce na klatce piersiowej. Z jednej strony rozumiałam zachowanie Ozyrysa, jego niepokój i pewien strach przed tym stworzeniem, lecz z drugiej chyba spotkałam już tyle zadziwiających zwierząt, że raczej mało rzeczy mnie zdziwi. Z mojej perspektywy ten tutaj był raczej normalny. O ile jakiekolwiek zwierzę takiego rodzaju można nazwać normalnym - Istnieją gorsze. Zarówno te rysunki, jak i te stworzenia. Jeśli to pierwszy potwór jakiego spotkałeś w swoim życiu to ciesz się, że wygląda w taki sposób. Chyba, że tak jak niektórzy wolałbyś ujrzeć najgorszego stwora jaki chodzi po tej ziemi, a później stopniowo poznawać kolejne. W ten sposób każdy kolejny będzie lepszy i koniec końców się zapomni o tym najgorszym. Osobiście wolę w drugą stronę, ale każdy na swój własny sposób - ponownie usiadłam pod drzewem i oparłam się plecami o jego pień. Tymczasem kototwór, czy jakkolwiek inaczej można go nazwać, poruszał się niespokojnie między kolejnymi skupiskami zieleni, co jakiś czas podchodząc do Ozyrysa i znowu odchodząc. O ile z wyglądu jest raczej normalny, to jego zachowanie nie wskazuje na to, aby był całkowicie zdrowy na umyśle. Kiedy znalazł się w wystarczającej odległości, wyciągnęłam do niego rękę. Jak to typowy kot, na początku ostrożnie obserwował moje ruchy, potem dopiero kiedy zorientował się, że nic mu z mojej strony nie grozi, podszedł i pozwolił się dotknąć. Można by powiedzieć, że to nie jest żaden potwór, a jedynie wyjątkowa... krzyżówka. Nawet jeśli Ozyrys coś do mnie mówił, bądź rzucał słowa w przestrzeń, nie zwracając się do nikogo, ja go nie słyszałam, ponieważ całą moją uwagę pochłonął zwierzak.
- Nazwałabym go jakoś, bo nie można wiecznie mówić o nim tak strasznie ogólnie. Także trzeba mu wymyślić imię, co ty na to? - powiedziałam znowu wstając, obserwując jak nieco już pewniejszy siebie kot siada gdzieś niedaleko.

<Ozyrys? >
Autor: Smiley Brak komentarzy:
Etykiety: Esther

22 paź 2019

Esther CD Ozyrys

Jak widać było, stwór był dosyć niezwykły. Chyba czasami całkowicie znika mi z zasięgu wzroku i mogę jedynie się domyślać, gdzie aktualnie jest. Szczerze mówiąc, to mnie jeszcze bardziej fascynowało w tym czymś. Tymczasem kot, jakby znowu wyczuwając, że na niego patrzę, zniknął w ułamku sekundy. Być może jutro znowu go spotkam, chociaż wydaje się jedynie łazić za Ozyrysem, co jest kolejnym odstępstwem od ich typowej natury. Zwykle nie przywiązują się do człowieka.
- Nie możesz go zobaczyć, bo nie zostałeś obdarzony taką mocą, a to jest normalnie i myślę, że całkiem zrozumiałe. Niektórzy czytają w myślach, a ja mogę je zobaczyć. Sądzę, że jest to jedna z bardziej przydatnych umiejętności. Potwory też mają swoje własne moce, a jeśli ktoś potrafi się z nimi porozumieć i ma z nimi dobre relacje, może je poprosić, aby użyły swoich mocy. To jest jakby zwykła przysługa. Między innymi dlatego sądzę, że banie się ich nie jest konieczne. Dla nich to my jesteśmy potworami. Mniej więcej tak jak zwierzęta, boją się nas bardziej niż my ich - chyba trochę się zapędziłam i zaczęłam mówić o rzeczach kompletnie niezwiązanych z tematem. Niestety trochę to częste, przez co niezbyt lubię mówić o takich tematach, gdzie teoretycznie mam dużą wiedzę i mogę się jakkolwiek wypowiedzieć - Podsumowując, to moja specjalna umiejętność, myślę, że jest dosyć niepowtarzalna, prawie jak każda moc - dodałam skracając całą moją wypowiedź do jednego prostego zdania. W międzyczasie, ciemny kot ponownie pojawił się w koło nóg chłopaka. Kucnęłam przed stworzeniem i wyciągnęłam do niego rękę. Być może da się nawet i oswoić, ale chyba mi się to nie uda. Widać, że podąża za Ozyrysem krok w krok - Szczerze to bardzo mnie on fascynuje. Nigdy nie widziałam nic podobnego - powiedziałam, lekko się dziwiąc, że zwierzę ode mnie nie uciekło, a nawet trochę się przybliżyło do mojej wyciągniętej ręki. Jeden krok do przodu. Wciąż był tak bardzo dziki i niepewny, że aż było to trochę straszne.
- Jeśli chcesz go zobaczyć, mogłabym spróbować go narysować. Nie będzie to oddawało jego wyglądu w stu procentach, ale zawsze przybliża - dodałam patrząc do góry na Ozyrysa. Pewnie z boku wyglądało to dosyć dziwnie, ale jednak dla mnie było stuprocentowo normalne.

<Ozyrys? >
Autor: Smiley Brak komentarzy:
Etykiety: Esther

14 paź 2019

Esther CD Ozyrys

Być może było to trochę nieuprzejme, jednakże nie za bardzo zwracałam uwagę na słowa bordowowłosego, o ile cokolwiek mówił. Mój wzrok podążał za skaczącym wokół nóg chłopaka czarnego stworzenia. Zdawałam sobie sprawę, że masa czy dym, cokolwiek to było, z czego było ono zbudowane może zmieniać swoje kształty, jednakże aktualnie przypominał krzyżówkę kota z nietoperzem. Dosyć wyrośniętego kota, z szerokimi skórzastymi skrzydłami. Może go już gdzieś widziałam, jednak nie mogłam sobie w tej chwili przypomnieć takiej chwili.
- Dlaczego to za tobą chodzi? - powiedziałam podnosząc rękę i pokazując palcem miejsce, w którym aktualnie stało stworzenie. Odrobinę mnie smuciło, że muszę mówić o tym czymś w formie bezosobowej, a przynajmniej na razie. Chłopak odwrócił się i popatrzył w miejsce, w które wskazywałam. Pewnie pomyślał, że robię sobie z niego żarty, kiedy niczego nie zauważył, jednakże i tak czarny kot, kiedy wzrok jego białych oczu padł na moje, czmychnął gdzieś w krzaki i później się nie pokazywał. A przynajmniej na razie - Nie możesz tego zobaczyć. Poza tym, i tak gdzieś poszedł. Ale pewnie jest w tobie coś, co go przyciąga. Z natury nie są złośliwe, nawet czasami są łagodniejsze od ludzi. Lecz najwyraźniej nawet u nich istnieją wyjątki... - powiedziałam opuszczając rękę i gładząc materiał spódnicy, który lekko się zmiął po szybkiej akcji ratunkowej.
Dopiero kiedy upewniłam się, że stwór całkowicie zniknął mi z zasięgu wzroku popatrzyłam na chłopaka. Wtedy zdałam sobie sprawę, że mówiłam do niego, ale nie wiedziałam jak się nazywa. Miałam wrażenie, że to ja powinnam zacząć, więc zaczęłam się zastanawiać czy mam się przedstawić swoim prawdziwym imieniem czy też pseudonimem. Dopiero z perspektywy czasu zorientowałam się, że było to całkowicie niepotrzebne.
- Mam na imię Esther.

<Ozyrys? cx>
Autor: Smiley Brak komentarzy:
Etykiety: Esther

31 sie 2019

Od Esther

Esther zawsze wstawała wcześnie rano, a dzisiejsza jutrzenka nadeszła o wiele szybciej niż się spodziewała. Przewróciła się na drugi bok, lekko ziewając i odgarniając śnieżnobiałe włosy z twarzy. Mimo, iż promienie słoneczne uparcie atakowały jej twarz i zamknięte oczy, ona nie miała najmniejszej ochoty na wstawanie tego dnia. Nie spała dobrze tej nocy, budziła się i nie mogła znaleźć odpowiedniej pozycji, aby było jej wygodnie. Obróciła się na plecy i zaczęła się wpatrywać w przestrzeń przed nią, zastanawiając się co dzisiejszy dzień jej przyniesie, jakie korzyści czy obowiązki. Przyzwyczajona do niezwykle przestrzeganych reguł sierocińca, jej organizm wyrobił w sobie nadzwyczaj monotonną rutynę. Fakt, że zawsze wstawała wcześniej niż inni, pozwala jej na zwykłe, bezcelowe leżenie i wpatrywanie się w jakiś niezidentyfikowany punkt przed sobą. Jednak zazwyczaj nie trwało to długo. Mimo, iż nie była już w domu dziecka, to nadal dostosowywała się do mechanizmu, który tam działał. Nie potrafiła się odzwyczaić, chociaż codziennie próbuje usuwać coraz to kolejne niepotrzebne czynności z jej życia. Jest to całkiem użyteczne.
Kiedy w końcu nastała pora "pobudki", a w jej przypadku wstania, podniosła się do pozycji siedzącej, po czym powstała i szybko wybrała jakieś zwykłe, codzienne ubranie na dzisiaj. Wyszła na zewnątrz, jak zwykle święcie przekonana, że nikogo nie będzie o tej porze. Nigdy nikogo nie było, a przynajmniej ona nigdy nikogo nie spotkała, z czego niezmiernie się cieszyła przez ten cały czas.
Każda czynność po pewnym czasie może się znudzić, więc i Esther po kilkunastu minutach usiadła na ziemi i wyjęła z torby niewielki notatnik, w którym znajdowały się różne szkice i opisy niestworzonych stworzeń. Było to niewielkie hobby białowłosej, opisywanie potworów, które widzi, a potem pokazywanie je wybranym ludziom, tłumacząc jak działa świat, który o wiele różni się od naszego. 
- Czy można opisać kogoś jedynie słowem "demoniczny"? Jaka jest w ogóle definicja tego wyrazu. Jakie cechy w sobie zawiera, aby móc nim kogoś określić? Jakie cechy wyglądu czy charakteru? - wiele razy mówiła do siebie, próbując rozwiązać problem, który sama sobie stworzyła. W końcu, po krótkim namyśle, skreśliła to słowo z opisu jednego z jej przyjaciół. Dopóki nie pozna co dokładnie oznacza to słowo, nie będzie go używała. 
Wtedy usłyszała szelesty za sobą i gwałtownie odwróciła się chcąc zobaczyć kim była ta osoba. Nie spodziewała się nikogo spotkać o tej godzinie, zazwyczaj siedziała tu sama, dopóki nie nastała, potocznie mówiąc, "normalna godzina". 

<ktoś chętny na wątek z nią?>
Autor: Smiley 1 komentarz:
Etykiety: Esther

Esther


"Robię złe rzeczy, ale nie jestem demonem. Robię dobre rzeczy, ale nie jestem aniołem."

Czytaj więcej »
Autor: Smiley Brak komentarzy:
Etykiety: Esther
Starsze posty Strona główna
Subskrybuj: Posty (Atom)
Fabuła
Home
NPC
Grafika
Postacie
Dołącz

Informacje

Żyjemy tutaj powoli, ale spokojnie.
Witamy cię w naszych skromnych progach. Miło nam będzie, jeśli zawitasz tutaj dłużej. Zapraszamy cię do zapoznania się z fabułą i dołączeniem do trupy cyrkowej, każdy tutaj znajdzie dla siebie miejsce.

Aktualny Stan: 4K | 10M

Obecna pora roku: Lato

Nieobecności: ---

Discord

Discord

Etykiety

18 Arche Cherubin Doll Event Informacje Jumper Lacie Lennie Orion Ozyrys Postać Riddle Robin Shu⭐zo Smiley Tenso The Beast Vivi Vogel

Archiwum bloga

  • ▼  2023 (19)
    • ▼  listopada (1)
      • Cherubin CD Orion
    • ►  października (2)
    • ►  września (1)
    • ►  sierpnia (5)
    • ►  lipca (2)
    • ►  maja (3)
    • ►  lutego (3)
    • ►  stycznia (2)
  • ►  2022 (91)
    • ►  grudnia (2)
    • ►  listopada (7)
    • ►  września (6)
    • ►  sierpnia (16)
    • ►  lipca (15)
    • ►  maja (6)
    • ►  kwietnia (9)
    • ►  marca (21)
    • ►  lutego (2)
    • ►  stycznia (7)
  • ►  2021 (107)
    • ►  listopada (14)
    • ►  października (14)
    • ►  września (17)
    • ►  sierpnia (7)
    • ►  lipca (18)
    • ►  czerwca (4)
    • ►  maja (11)
    • ►  kwietnia (4)
    • ►  marca (7)
    • ►  lutego (2)
    • ►  stycznia (9)
  • ►  2020 (167)
    • ►  grudnia (4)
    • ►  listopada (3)
    • ►  października (3)
    • ►  września (5)
    • ►  sierpnia (7)
    • ►  lipca (9)
    • ►  czerwca (8)
    • ►  maja (29)
    • ►  kwietnia (28)
    • ►  marca (39)
    • ►  lutego (12)
    • ►  stycznia (20)
  • ►  2019 (210)
    • ►  grudnia (13)
    • ►  listopada (27)
    • ►  października (12)
    • ►  września (13)
    • ►  sierpnia (21)
    • ►  lipca (19)
    • ►  czerwca (14)
    • ►  maja (14)
    • ►  kwietnia (15)
    • ►  marca (15)
    • ►  lutego (12)
    • ►  stycznia (35)
  • ►  2018 (351)
    • ►  grudnia (22)
    • ►  listopada (21)
    • ►  października (20)
    • ►  września (27)
    • ►  sierpnia (41)
    • ►  lipca (77)
    • ►  czerwca (28)
    • ►  maja (38)
    • ►  kwietnia (24)
    • ►  marca (15)
    • ►  lutego (14)
    • ►  stycznia (24)
  • ►  2017 (773)
    • ►  grudnia (12)
    • ►  listopada (21)
    • ►  października (38)
    • ►  września (35)
    • ►  sierpnia (76)
    • ►  lipca (54)
    • ►  czerwca (46)
    • ►  maja (36)
    • ►  kwietnia (70)
    • ►  marca (98)
    • ►  lutego (114)
    • ►  stycznia (173)

spisowniki





Super Kawaii Cute Cat Kaoani
ally © 2015 http://unique--graphic.blogspot.com . Obsługiwane przez usługę Blogger.